Dzisiaj jest 15 listopada 2018, 17:22

Czas środkowoeuropejski letni




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
Post: 31 lipca 2014, 14:22 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 maja 2014, 16:08
Posty: 144
Oddział PTMA: Katowice
Centrum Badań Kosmicznych PAN

Rosetta, misja Europejskiej Agencji Kosmicznej

"Centrum Badań Kosmicznych PAN (CBK PAN) jest wszechstronnie zaangażowane w misję Rosetta, dedykowaną badaniu komety krótkookresowej 67P/Czuriumow-Gierasimienko. W skład dużego zespołu z CBK PAN przyczyniającego się do tych badań wchodzą między innymi:

Włodek Kofman – PI eksperymentu CONSERT
Hans Rickman – jeden z czołowych naukowców zespołu OSIRIS
Maria I. Błęcka – członek zespołu VIRTIS
Marek Banaszkiewicz – członek zespołu odpowiedzialnego za eksperyment MUPUS
Jerzy Grygorczuk – kierownik zespołu inżynierów, którzy skonstruowali i wykonali penetrator MUPUS.

Tym anonsem rozpoczynamy cykl "aktualności z Rosetty", które planujemy, by ukazywały się na stronie CBK PAN mniej więcej raz na dwa tygodnie, tak długo, jak będą napływać nowe i interesujące wyniki z misji. Teksty będą ukazywać się zarówno w języku polskim, jak i angielskim. Zapraszamy do śledzenia razem z nami ekscytujących odkryć Rosetty!"


Źródło informacji: http://www.cbk.waw.pl

_________________
Tomasz Suchodolski
PTMA Katowice


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 września 2014, 14:33 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 maja 2014, 16:08
Posty: 144
Oddział PTMA: Katowice
Centrum Badań Kosmicznych PAN

Misja kosmiczna Voyager – trzy nowe publikacje w ApJ Letters

W renomowanym czasopiśmie naukowym Astrophysical Journal Letters w bieżącym roku ukazały się trzy prace przygotowane przez pracowników Centrum Badań Kosmicznych PAN. Publikacje dotyczą interpretacji pomiarów pola magnetycznego, uzyskanych z pokładu sondy kosmicznej Voyager 1 (podlinkować: http://voyager.jpl.nasa.gov/), która jako pierwsza w historii ludzkości przekroczyła heliopauzę i znalazła się w otaczającej heliosferę materii międzygwiazdowej.

1) M. Strumik, A. Czechowski, S. Grzędzielski, W. M. Macek, R. Ratkiewicz,

Advective transport of interstellar plasma into the heliosphere across the reconnecting heliopause, Astrophysical Journal Letters, 782: L7, 2014, doi:10.1088/2041-8205/782/1/L7.

http://iopscience.iop.org/2041-8205/782/1/L7/

Na podstawie symulacji numerycznych autorzy argumentują, że w wyniku postulowanych wcześniej procesów rekoneksji magnetycznej plazma z lokalnego ośrodka międzygwiazdowego przedostaje się przez heliopauzę do wnętrza heliosfery. Uzyskany w modelowaniu hydromagnetycznym profil pola magnetycznego na granicach heliosfery jest zgodny z pomiarami sondy, choć sam proces rekoneksji na heliopauzie nie był przez nią bezpośrednio obserwowany.

2) J. Grygorczuk, A. Czechowski, S. Grzędzielski,

Why are the magnetic field directions measured by Voyager 1 on both sides of the heliopause so similar? Astrophysical Journal Letters, 789: L43, 2014, doi:10.1088/2041-8205/789/2/L43

http://iopscience.iop.org/2041-8205/789/2/L43/

Praca ta wyjaśnia dlaczego kierunek pola magnetycznego niewiele się zmienia przy przejściu przez heliopauzę, co było jednym z głównych powodów wątpliwości odnośnie charakteru granicy heliosfery, przez którą sonda Voyager 1 przeszła w sierpniu 2012 r.

3) W. M. Macek, A. Wawrzaszek, L. F. Burlaga (NASA GSFC),

Multifractal structures detected by Voyager 1 at the heliospheric boundaries,

Astrophysical Journal Letters, 793: L30, 2014 doi:10.1088/2041-8205/793/2/L30

http://iopscience.iop.org/2041-8205/793/2/L30/

Pokazano, że turbulencja w całej heliosferze aż do jej granic ma charakter dość burzliwy (intermitentny), opisywany przez fenomenologiczny model multifraktalny, zaproponowany wcześniej przez autorów. Okazuje się jednak, że nasza heliosfera jest zanurzona w dość spokojnym lokalnym ośrodku międzygwiazdowym. Dlatego po przejściu przez heliopauzę Voyager 1 obserwował tylko niewielkie (bardziej regularne) fluktuacje pola magnetycznego. Ta dość radykalna zmiana zachowania parametrów plazmy kosmicznej (z „wmrożonym” w niej polem magnetycznym) może pomóc w identyfikacji przejścia bliźniaczej sondy Voyager 2 przez heliopauzę w najbliższej przyszłości.

Prof. Wiesław Macek


Źródło informacji: http://www.cbk.waw.pl

_________________
Tomasz Suchodolski
PTMA Katowice


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 października 2014, 14:34 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 maja 2014, 16:08
Posty: 144
Oddział PTMA: Katowice
Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika PAN

Manifestacja gorącej plamy u zaćmieniowej nowej karłowatej HT Cas

Wśród ciasnych układów podwójnych wyróżniamy grupę gwiazd kataklizmicznych, które zawierają białego karła (nazywanego składnikiem pierwotnym) oraz gwiazdę ciągu głównego (określaną jako składnik wtórny). W układach ze słabym polem magnetycznym materia wypływa ze zdeformowanego składnika wtórnego i tworzy dysk akrecyjny wokół białego karła. Miejsce uderzenia gazu w powierzchnię dysku astronomowie nazywają gorącą plamą.

Jedną z podgrup gwiazd kataklizmicznych są nowe karłowate typu SU UMa, które charakteryzują się krótkimi okresami orbitalnymi (poniżej 2.5h). Ponadto w krzywych zmian blasku tych obiektów obserwujemy dwa rodzaje wybuchów: zwykłe oraz superwybuchy, które trwają dłużej i mają większą amplitudę. W trakcie superwybuchów w krzywych zmian blasku gwiazd SU UMa można zaobserwować periodyczne oscylacje nazywane supergarbami (lub superhumpami), których okres je o kilka procent większy niż okres orbitalny układu.

W latach 90­tych XX wieku prof. Józef Smak z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie zaproponował metodę dekompozycji pozwalającą analizować profile zaćmień gwiazd kataklizmicznych. Metoda ta umożliwia rozdzielenie światła na pochodzące od dysku akrecyjnego oraz od gorącej plamy, dzięki czemu można uzyskać informacje dotyczące przepływu materii w układzie.

Karolina Bąkowska wraz ze swoim promotorem Arkadiuszem Olechem przeanalizowali profile zaćmień gwiazdy kataklizmicznej HT Cas w trakcie superwybuchu z listopada 2010 roku. HT Cas jest obiektem wyjątkowym pośród gwiazd kataklizmicznych. Odkryta została 70 lat temu, nie uzyskała jednak zbyt dużej uwagi ze strony astronomów przez ponad 35 lat, aż do czasu odkrycia w jej krzywych zmian blasku zaćmień.

Pierwsza analiza obserwacji HT Cas była tak przełomowa, iż nazwano ją „kamieniem z Rosetty pośród nowych karłowatych”. Po 25 latach ciszy i zwykłych wybuchów w listopadzie 2010 roku nastąpił superwybuch w HT Cas. Była to doskonała okazja do przeprowadzenia analizy profili zaćmień tego obiektu. Za pomocą metody dekompozycji otrzymano krzywe zmian blasku gorącej plamy i okazało się, że plama zdecydowanie zmienia jasność w trakcie superwybuchu. Na początku superwybuchu jej jasność była niewielka. Gdy superwybuch spowodował największą jasność całego układu to i gorącą plama była najjaśniejsza. Natomiast, gdy gwiazda wróciła do minimalnej jasności pod koniec superwybuchu to i plamy nie można było wykryć w krzywych zmian blasku. Oznacza to, iż transfer masy podczas superwybuchu nie jest stały, a to stoi w sprzeczności z modelem niestabilności termiczno-pływowej (TTI ).

W pracy "Hot spot manifestation in eclipsing dwarf nova HT Cassiopeiae", która ukazała się na astro­ph i jest zaakceptowana do druku w Acta Astronomia, Karolina Bąkowska i Arkadiusz Olech pokazali, że najnowsze dane obserwacyjne z superwybuchu w HT Cas potwierdzają model EMT (enhanced mass transfer model) postulowany przez prof. Józefa Smaka.

Ilustracja przedstawia wizję artystyczną omawianego układu.

Źródło: http://www.camk.edu.pl


Załączniki:
olech_ukl_medium.jpg
olech_ukl_medium.jpg [ 16.35 KiB | Przeglądany 4057 razy ]

_________________
Tomasz Suchodolski
PTMA Katowice
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 listopada 2014, 12:52 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 maja 2014, 16:08
Posty: 144
Oddział PTMA: Katowice
Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika PAN

Kamień milowy na drodze analizy widm z programu the Gaia-ESO Survey

"The Gaia-ESO Survay jest ambitnym przeglądem spektroskopowym, obejmującym 100 000 gwiazd w Drodze Mlecznej. Widma o średniej i wysokiej rozdzielczości są uzyskiwane przy użyciu wielowiązkowego spektrografu FLAMES, zainstalowanego na ośmiometrowym teleskopie w systemie Very Large Telescope (VLT), w Europejskim Obserwatorium Południowym (ESO), na Cerro Paranal, w Chile.Obserwacje rozpoczęto w grudniu 2011 roku. Są rozłożone na cztery lata, w czasie których zostanie wykorzystanych 300 nocy obserwacyjnych. Przegląd jest projektem, w którym współpracuje przeszło 300 astronomów, w większości z instytucji europejskich.

The Gaia-ESO Survaybejmuje gwiazdy należące do wszystkoch komponentów Drogi Mlecznej(cienki i gruby dysk, zgrubienie centralne i halo). Astronomowie badają też gwiazdy w 80 gromadach otwartych, w różnym wieku i składzie chemicznym. Badane gwiazdy należą do różnych typów widmowych (od O do M) i będących na różnych etapach ewolucji (olbrzymy, karły i gwiazdy na etapie przed wstąpieniem na ciąg główny). Celem przeglądu jest zbadanie kinematyki i składu chemicznego dużej liczby gwiazd w Galaktyce. Przegląd dostarczy ważnych informacji, pozwalających zrozumieć powstawanie i ewolucję Drogi Mlecznej. Ponadto, badania gromad otwartych przyczynią się do pogłębienia wiedzy o ewolucji gwiazd w fazach od poprzedzajacych wstapienie na ciąg główny, do etapu czerwonych olbrzymów.

Kamieniem milowym na drodze realizacji projektu jest zakończenie analizy wszystkich widm uzyskanych przed końcem czerwca 2013 roku (wynik obserwacji prowadzonych przez 1,5 roku). Analiza widm o wysokiej rozdzielczości gwiazd typów FGK jest przedstawiona w najnowszej pracy "The Gaia-ESO Survey: The analysis of high-resolution UVES spectra of FGK-type stars", autorstwa Rodolfo Smiljanica z Centrum Astronomicznego im. M. Kopernika i jego współpracowników, która właśnie ukazała sie w the Astronomy and Astrophysics Journal. Znaczenie wyników przedstawionych w tej pracy sprawiło, że została ona uznana za jeden z "przebojów" tej edycji.

Praca przedstawia w jaki sposób wyznaczono parametry atmosfer i składy chemiczne 1301 gwiazd typów FGK. Ta próbka jest jedną z największych analizowanych dotychczas w jednorodny sposób. Gwiazdy te są głównie karłami w okolicy Słońca i olbrzymami w kilku gromadach otwartych, liczących powyżej 100 mln lat. Wyznaczono obfitości 24 ppierwiastków chemicznych: C, N, O, Na, Mg, Al, Si, Ca, Sc, Ti, V, Cr, Mn, Fe, Co, Ni, Cu, Zn, Y, Zr, Mo, Ba, Nd oraz Eu.Ta lista obejmuje pierwiastki powstające we wszystkich kanałach procesu nukleosyntezy. Wyniki przyczynią się do postępu w zrozumieniu ewolucji gwiazd oraz powstawania i ewolucji Drogi Mlecznej. Na podstawie tych wyników powstało już wiele kolejnych publikacji, a inne są w przygotowaniu.

(Tekst: Rodolfo Smiljanic.)

Rysunek: Zależność pomiędzy temperaturą efektywną obserwowanych gwiad, a grawitacją powierzchniową. Panele różnią się metalicznością. Rysunek przedstawia rozkład gwiazd w różnych stadiach ewolucyjnych, wposzczególnych przediałach metaliczności. Rysunek z przytaczanej pracy."

Źródło: http://www.camk.edu.pl


Załączniki:
rsmiljanic_medium.jpg
rsmiljanic_medium.jpg [ 25.68 KiB | Przeglądany 4031 razy ]

_________________
Tomasz Suchodolski
PTMA Katowice
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 stycznia 2015, 09:54 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 maja 2014, 16:08
Posty: 144
Oddział PTMA: Katowice
Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika PAN

Magnetyzacja dżetów w jasnych blazarach

Blazary to bardzo jasne radiowo kwazary, a których relatywistyczne dżety są skierowane w stronę obserwatora. Typowe widmo blazara składa się z dwóch elementów: jeden z nich ma maksimum natężenia w zakresie promieniowania widzialnego, a drugi w promieniach gamma. Wiemy, że promieniowanie o niższej energii to promieniowanie synchrotronowe, gdyż jest ono silnie spolaryzowane. Jasność tych obiektów zdominowana jest jednak promieniowaniem drugiego składnika, który powstaje przez oddziaływanie relatywistycznych elektronów w dżecie z zewnętrznymi fotonami. Stosunek jasności promieniowania gamma do jasności promieniowania synchrotronowego, oznaczony jako parameter 'q' (ang. 'Compton dominance'), typowo ma wartość około 10. Fakt ten jest bardzo istotnym ograniczeniem na skład i energetykę dżetów oraz otoczenia kwazara.

Blazary to jedne z najbardziej energetycznych obiektów w znanym nam Wszechświecie i, chociaż zajmujemy się nimi od wielu lat, nadal bardzo wiele pytań odnośnie ich natury pozostaje bez odpowiedzi. Podstawowy problem dotyczy położenia miejsca, z którego pochodzi większość obserwowanego promieniowania. Część środowiska naukowego twierdzi, że promieniowanie produkowane jest bardzo blisko centralnej czarnej dziury, w odległości poniżej 1 parseka, podczas gdy inni wskazują na dużo większe odległości, powyżej 3 parseków. Innym, bardzo interesującym problemem jest skład dżetów. Sądzimy, że dżety początkowo zdominowane są energią pola magnetycznego i przyspieszają kosztem tej energii.

W pracy "Magnetization of jets in luminous blazars" autorzy: Mateusz Janiak, Marek Sikora i Rafał Moderski, z CAMK w Warszawie, badają zależność parameteru 'q' od magnetyzacji dżetu (stosunek strumienia energii magnetycznej do strumienia energii kinetycznej materii), odległości od centralnej czarnej dziury i dwóch skrajnych przypadków geometrii zewnętrznych źródeł promieniowania, które dostarczają fotonów do produkcji promieniowania gamma. Modele teoretyczne używają kluczowych parametrów obserwacyjnych takich jak masa czarnej dziury, tempo akrecji czy moc dżetu. Modele numeryczne pokrywają bardzo szeroki zakres odległości od czarnej dziury od 0.003 do 30 parseków. Głównym wynikiem pracy jest fakt, że duże, obserwowane wartości parametru 'q' implikują bardzo małą magnetyzację dżetów w strefie, gdzie produkowane jest promieniowanie, co z kolei pokazuje, że konwersja pomiędzy dżetami zdominowanymi polem magnetycznym i energią kinetyczną materii zachodzi znacznie bliżej centralnej czarnej dziury niż produkcja promieniowania. Typowe wartości magnetyzacji dżetu otrzymane w pracy to 0.1 dla sferycznej geometrii zewnętrznych źródeł promieniowania i 0.01 dla geometrii płaskiej. Istotnym wnioskiem jest też fakt, że strefa produkcji promieniowania nie może być położona zbyt blisko czarnej dziury - z uwagi na zbyt dużą wtedy wartość częstotliwości piku promieniowania synchrotronowego, ani zbyt daleko - z uwagi na zbyt niską efektywność produkcji promieniowania.

Rysunek (z cytowanej pracy): Zależność stosunek jasności promieniowania gamma do jasnościvpromieniowania synchrotronowego (parameter 'q') od odległości od centralnej czarnej dziury dla różnych wartości magnetyzacji dżetu (stosunku strumienia energii pola magnetycznego do strumienia energii kinetycznej materii) i dwóch geometrii zewnętrznych źródeł promieniowania: sferycznej i płaskiej.

Źródło: http://www.camk.edu.pl


Załączniki:
mateo_medium.jpg
mateo_medium.jpg [ 34.3 KiB | Przeglądany 3921 razy ]

_________________
Tomasz Suchodolski
PTMA Katowice
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 lutego 2015, 15:47 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 maja 2014, 16:08
Posty: 144
Oddział PTMA: Katowice
Centrum Badań Kosmicznych PAN

Największym osiągnięciem naukowym ubiegłego roku, ogłoszonym przez prestiżowe czasopismo naukowe SCIENCE, było lądowanie na komecie misji Rosetta. Opracowany w Centrum Badań Kosmicznych PAN penetrator MUPUS (Multi purpose Sensors for Surface and Subsurface Science) wraz z aparaturą naukową został zrzucony z orbitera na kometę 67P/Churyumov-Gerasimenko na pokładzie lądownika Philae.

W nocy z 13. na 14. listopada 2014 roku system manipulatora, również opracowany w Centrum Badań Kosmicznych PAN, wysunął penetrator MUPUS z balkonu lądownika w kierunku powierzchni jądra komety. W pręcie penetratora znajdowało się 16 sensorów termicznych do pomiaru profilu termicznego i przewodnictwa cieplnego gruntu komety.

MUPUS był też wyposażony w czujnik zagłębienia. Informacja o progresie zagłębiania miała dostarczyć danych o właściwościach mechanicznych warstw podpowierzchniowych gruntu. Podczas procesu wbijania pręt przemieścił się o 2 cm i pomimo prawidłowego działania mechanizmu młotkowego nie zagłębił się więcej. Najprawdopodobniej (trwają jeszcze analizy – porównywanie danych z innych instrumentów, między innymi akcelerometrów) w początkowej fazie wbijania penetrator MUPUS natrafił na warstwę kurzu lub mało spójnego gruntu (duży progres wbijania), a następnie nie zdołał się przebijać przez mocno spójny grunt o lokalnej wytrzymałości na zgniatanie powyżej 5 MPa. Podczas testów penetrator MUPUS był w stanie wbijać się w grunt o wytrzymałości do 5MPa.

Źródło: http://www.cbk.waw.pl


Załączniki:
rys1a.jpg
rys1a.jpg [ 16.91 KiB | Przeglądany 3808 razy ]

_________________
Tomasz Suchodolski
PTMA Katowice
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 

Czas środkowoeuropejski letni


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group